Edward Mazurkow

Złodziejski pech. Złodziej zranił się, przeskakując przez metalowy płot

Złodziejski  pech. Złodziej zranił się,   przeskakując   przez metalowy płot
Edward Mazurkow

W biały dzień na placu zabaw przy ul. Zgierskiej w Łodzi 22-letnia kobieta zażądała od bawiącej się tam 14-latki telefonu komórkowego. Kiedy spotkała się z odmową, zaczęła ciągnąć dziewczynkę za włosy.

Przewróciła ją na ziemię, uderzył w twarz i zerwała jej z szyi etui, w którym był telefon komórkowy i pieniądze. Złodziejka miała jednak pecha, gdy uciekała z łupem, wypadł jej z kieszeni dowód osobisty. Policjanci z komisariatu przy ul. Ciesielskiej, którzy zajęli się sprawą, bez problemu ustalili, gdzie mieszka napastniczka. 22-latka została zatrzymana. Komórkę 14-latki znaleziono w jej mieszkaniu. Po skradzionych pieniądzach nie było jednak już śladu.

Trzy dni temu policja zatrzymała 20-latka i jego kompanów, którzy próbowali skraść 2 tys. zł utargu w sklepie przy ul. Sieradzkiej w Zduńskiej Woli.

20-latek pojawił się w sklepie około godz. 17. Na głowie miał zaciągniętą kominiarkę. Zażądał od sprzedawczyni pieniędzy, które były w kasie. Gdy zauważył, że są kamery i całe zajście jest filmowane, wystraszony wybiegł na ulicę. Tam czekała na niego dwójka kompanów, którzy stali na czatach. Sprzedawczyni powiadomiła policję. Kilka minut później funkcjonariusze zatrzymali 20-latka i jego wspólników. Okazali się nimi 42-letnia kobieta i 29-letni mężczyzna. Wyjątkowego pecha miał również złodziej, który zakradł się do garażu na prywatnej posesji w Woli Grzymkowej pod Aleksandrowem Łódzkim i próbował skraść stojącego tam volkswagena borę. Zauważył go wówczas właściciel posesji. Gdy mężczyzna próbował zatrzymać przestępcę, ten mu się wyrwał i zaczął uciekać. Intruz przeskoczył okalający posesję płot, zrobiony z ostro zakończonych płaskowników, raniąc się dotkliwie w pachwinę.

Wezwani na miejsce policjanci ustalili, że złodziej wszedł do garażu, otwierając go kluczami zostawionymi przez właściciela w zamku. Uciekając, zapomniał zabrać torbę, którą postawił przy samochodzie. W niej funkcjonariusze znaleźli jego odzież i dokumenty. 30-latek został zatrzymany w swoim mieszkaniu. Jednak zamiast do aresztu trafił do szpitala.

Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.