Edward Mazurkow

Ze strzelbą na... nielegalne łowy

Broń palna skonfiskowana kłusownikowi została zdeponowana w policyjnym magazynie. Fot. Policja Broń palna skonfiskowana kłusownikowi została zdeponowana w policyjnym magazynie.
Edward Mazurkow

W lesie myśliwi znaleźli porzuconą strzelbę i amunicję Policja pod zarzutem kłusownictwa zatrzymała 52-letniego rolnika W domu miał także broń i trofea

28 stycznia 2017 r. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Opocznie został poinformowany przez myśliwych, że w lesie pod świerkiem, w pobliżu wsi Sobień, znaleziono porzuconą strzelbę myśliwską i plecak z amunicją. Z relacji myśliwych wynikało, że w pobliżu znaleziska był zaparkowany osobowy nissan i znajdowała się pułapka na zwierzynę. Był to głęboki dół wyłożony siatką i ziemniakami.

Myśliwi zaczekali na kierowcę nissana. Ten, gdy przyszedł po auto, zaprzeczył, żeby miał coś wspólnego ze znalezionymi przedmiotami. Ponieważ nieznajomy nie miał przy sobie zabronionych przez prawo przedmiotów służących do nielegalnych polowań, myśliwi pozwolili mu odjechać samochodem.

Policjanci, którzy zajęli się sprawą, wykonali oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady kryminalistyczne. Dzięki nim mogli ustalić właściciela broni znalezionej przez myśliwych. Okazał się nim mieszkaniec powiatu koneckiego. Policjanci jeszcze tego samego dnia przeszukali jego gospodarstwo. W mieszkaniu 52-latka znaleźli dwie sztuki broni palnej, wśród nich strzelbę wykonaną metodą domową, a także amunicję, tuszę zwierzęcą i inne trofea myśliwskie. Mężczyzna został zatrzymany. Prokuratura zastosowała wobec 52-latka dozór policyjny. Za nielegalny wyrób broni palnej, jej posiadanie i kłusownictwo grozi mu 10 lat pozbawienia wolności.

Jakiś czas temu również myśliwi z Łodzi, którzy polowali w lesie w pobliżu Szadka,pomogli policjantom schwytać kłusownika. Kom. Adam Kolasa z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej policji informuje, że 67-letni mieszkaniec pobliskiej wsi podczas nielegalnych łowów wypalił ze strzelby do sarny na polu. Myśliwi, którzy byli tego świadkami, ruszyli za kłusownikiem. Ten jednak ukrył się na polu rzepaku. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, szybko wytropili podejrzanego. Mężczyzna był nieźle wyekwipowany. Miał przy sobie własnej produkcji strzelbę, lornetkę i kilka sztuk amunicji.

Niestety, ale myśliwym nie udało się odnaleźć postrzelonej sarny.

Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.