Żądają szkół i pracy!

Czytaj dalej
Magdalena Jach

Żądają szkół i pracy!

Magdalena Jach

Wczoraj pikietowali związkowcy oświatowej Solidarności Zarzucają władzom miasta, że źle realizują założenia rządowej reformy oświaty.

W strugach deszczu, przy wtórze syren i trąbek, pod łódzkim magistratem pikietowali wczoraj po godz. 15 związkowcy oświatowej Solidarności. Około 100 osób wyszło na ulicę Piotrkowską z transparentami, na których widniały m.in. hasła: „Szkół i pracy” oraz „Szkoła to nie prywatny folwark władz”.

- Nie zgadzamy się z polityką miasta, które zamyka szkoły, a nie otwiera nowych - podkreślał Roman Laskowski, przewodniczący oświatowej Solidarności Ziemi Łódzkiej. - To skandal, wstyd, że likwidując 36 gimnazjów nie tworzy się żadnej szkoły podstawowej!

Związkowcy obwiniają władze Łodzi za brak nowej siatki szkół dostosowanej do wymogów reformy oświaty. Uważają, że przez to w istniejących podstawówkach zrobi się za ciasno, dzieci będą chodzić na dwie zmiany. Podkreślają też, że pracę straci wielu pracowników obsługi i administracji w szkołach. Ich zatrudnienie mają regulować niezależne od reformy oświaty, wprowadzone przez wydział edukacji przeliczniki - liczba pracowników (woźnych, kucharek) ma być zależna od liczby uczniów. Przemawiający na pikiecie żądali wycofania się z tych przeliczników. Według nich władze miasta powinny zadbać, aby gwarancje zatrudnienia, które deklaruje minister edukacji Anna Zalewska, zostały w Łodzi zrealizowane. Złożyli petycję do prezydent Hanny Zdanowskiej.

Magdalena Jach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.