Zabójca kajał się i przepraszał swoją rodzinę. Zamordował babcię czterema ciosami noża

Czytaj dalej
Liliana Bogusiak-Jóźwiak

Zabójca kajał się i przepraszał swoją rodzinę. Zamordował babcię czterema ciosami noża

Liliana Bogusiak-Jóźwiak

Arkadiusz F. zabił babcię, bo nie chciała się zgodzić, aby w jej mieszkaniu urządził pokój zagadek. Przed sądem przepraszał dzieci ofiary: swojego ojca i jego siostrę.

Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces 24-letniego Arkadiusza F., który zabił swoją babcię. Do tragedii doszło w mieszkaniu przy ul. Próchnika.

Arkadiusz F. przyznaje się do winy. Wczoraj do sądu przyjechał z aresztu śledczego. Ten chudy, wysoki mężczyzna, ubrany był w białą koszulę, jeansy, czarne sportowe buty. Na prośbę adwokata sąd zgodził się, aby oskarżonemu zdjęto kajdanki. Nie zgodził się jednak na wyłączenie rozprawy z jawności, tak jak chciał Arkadiusz F.

- To, co się zdarzyło, jest ogromną tragedią dla całej mojej rodziny i nie potrafię ani wyjaśnić, ani zrozumieć tego, co się stało - opowiadał wczoraj, od czasu do czasu przecierając oczy i zasłaniając twarz.

- Wiem, że będę musiał ponieść karę za to, co zrobiłem. Pobyt w więzieniu pragnę wykorzystać na kontynuowanie nauki i podjęcie pracy, aby pomóc rodzinie, która mimo tego, co się stało, nie zostawiła mnie samego. Nadal mi pomaga, choć na to nie zasłużyłem.

Oskarżony przepraszał ojca i ciotkę, którym zabił matkę. Twierdził, że nie pamięta samego zdarzenia. Podkreślał, że na każdym etapie śledztwa przyznawał się do winy. Popłakał się, gdy sąd odbierał dane od świadków, wśród których byli jego ojciec, ciotka i brat. Wtedy ciotka oskarżonego wyjęła z torebki paczkę jednorazowych chusteczek, przekazała je bratu, aby ten dał je synowi, o ile sąd na to się na to zgodzi.

Brat oskarżonego skorzystał z prawa do odmowy zeznań. Zeznawała jednak córka zamordowanej kobiety. Trzęsła się, nie kryła łez. Obrońca pytał ją, czy może się odnieść do słów bratanka.

- Szkoda mi brata, bo jego

życie się skończyło przez pana Arka. To, co zrobił, nie mieści się w ramach normalnego człowieka. Jego przeprosiny nic nie zmienią - odpowiadała kobieta.

Ojciec oskarżonego twierdził, że jego syn nie jest złym człowiekiem. Nie wie jednak, dlaczego zabił.

Kolejna rozprawa w sierpniu.

Liliana Bogusiak-Jóźwiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.