Magdalena Rubaszewska

W „botaniku” posprzątane, ale straty są olbrzymie

W „botaniku” posprzątane, ale straty są olbrzymie
Magdalena Rubaszewska

Łodzianie mogą już zaglądać do każdego zakątka Ogrodu Botanicznego. Wcześniej obowiązywał zakaz wstępu do niektórych miejsc w arboretum i w dziale flory polskiej, gdzie leżały drzewa, powalone lub połamane przez nawałnicę, która przetoczyła się nad miastem.

Drzewa powyrywane z korzeniami lub z uszkodzonymi konarami usunięto z alejek i trawników, a następnie pocięto. Gałęzie trafią do kompostowni. Drewno zostanie wykorzystane w ogrodzie, np. na ogniska podczas organizowanych imprez, oraz przeznaczone na sprzedaż.

Jednak skutki działania niszczycielskiego żywiołu będa usuwane nawet do wiosny przyszłego roku.

- Trzeba usunąć karpy - pnie i systemy korzeniowe - pozostałe po wycięciu kilkudziesięciu drzew. Będą wyrywane ciągnikiem, potem miejsce trzeba będzie przygotować dla nowych nasadzeń - mówi Dorota Mańkowska, naczelnik „Botanika”.

W całej swojej historii drzewostan ogrodu nie doświadczył takich zniszczeń. Wichura powaliła i uszkodziła sto dziesięć drzew - wiele z nich to dorodne, stare okazy. Czterdzieści sztuk wyrwała z korzeniami, dwadzieścia trzeba będzie wyciąć, reszta ma połamane konary lub odłamane czubki. Z kolekcji dendrologicznej zniknęło m. in. 19 świerków, 8 cyprysów, 13 wierzb.

- Straciliśmy cenne okazy, takie jak sosna limba, jodła grecka, guzikowiec zachodni, żółtnica pomarańczowa i glediczja trójcierniowa. Szczególnie nam żal cedrzyńca kalifornijskiego, który rósł od 40 lat. Zwiedzającym mógł się wydawać niepozorny, ale to rzadki gatunek, do tego trudno się aklimatyzuje w naszych warunkach - dodaje Dorota Mańkowska.

„Botanik” będzie musiał zmienić plan wydatków. Część pieniędzy została przeznaczona na usuwanie skutków nawałnicy i nie wystarczy funduszy na przycinanie żywopłotów. Ogród planuje uzupełnić kolekcję drzew, które stracił. Zapewne uda się w innych ogrodach pozyskać sadzonki. Jednak by wyrosły z nich okazałe drzewa, trzeba będzie znowu czekać 40 lat.

Magdalena Rubaszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.