Transatlantyk płynął przez filmową Łódź!

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Kasprzak
Renata Sas

Transatlantyk płynął przez filmową Łódź!

Renata Sas

„#siłą kobiet” - festiwal filmu, muzyki i ideii po raz drugi odbył się w Łodzi 200 filmów, 63 tys. widzów i Edward Norton.

Jan A.P. Kaczmarek powtarza, że Transatlantyk Festival wymyślił... z głodu. Z głodu kontaktów z ludźmi. I trzeba przyznać - był wszędzie. A że jest kompozytorem złotoustym i prawnikiem z wykształcenia, ze swadą i ujmująco rozmawiał z każdym, co uczestnicy festiwalu (były ich w dniach 14 21 lipca 63 tys ) uznali za istotne w budowaniu atmosfery.

Płynęły przez Łódź filmy stare i nowe, krótkie i fabuły (200 tytułów, bilety po 7 zł). Widzowie oglądali je w Silver Screen, w Muzeum Kinematografii, w kinie łóżkowym, któremu znaczne lepiej służył pasaż Schillera niż przed rokiem Piotrkowska, na „Polówkach”, a po pokazach kina kulinarnego jechali na kolację do EC1 (200 zł od osoby). Mistrzowie kuchni, wśród nich Amaro, proponowali menu inspirowane ekranem, a nad wszystkim czuwał Thomas Struck, koordynator sekcji kina kulinarnego Berlinale. Odbyło się w pięć gastronomicznych celebracji i designerskich popisów wysokiej próby. Transatlantyk to także konkursy dla młodych filmowców i kompozytorów, oraz debaty. No i oczywiście goście. Druga (po pięciu poznańskich) łódzka edycja miała hasło „#siła kobiety”, ale najjaśniej lśniła gwiazda hollywoodzka - Edward Norton, świetny aktor, a także skuteczny działacz społeczny. Był pierwszy raz w Polsce, ale wspominał, że podczas realizacji „Grand Budapest Hotel” z Goerlitz przechodził do Zgorzelca po żubrówkę. Zaznaczył też, że ma na sobie polski garnitur. Podczas master class opowiadał o pracy i życiu. Akcentował: - Wiara w muzykę, film, teatr, literaturę to wiara w rzeczy ważne.

Tegoroczny Transatlantyk, a pytałam wiele osób, spotkał się z pozytywnymi ocenami.

Może warto pomyśleć o tym, by do wielkiej puli filmów dodać więcej nowości uhonorowanych na światowych festiwalach, na pewno trzeba rozwijać sekwencję dokumentalną (duże zainteresowanie), wielkie powodzenie miały propozycje dla dzieci. Mocniej należałoby popularyzować muzyczną sekwencję. Ale płyniemy!

Renata Sas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.