To skandaliczna ustawa, która toruje drogę masowej wycince drzew! - mówi przyrodnik. Lasy Państwowe będą mogły sprzedawać drewno na opał?

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Agnieszka Kamińska

To skandaliczna ustawa, która toruje drogę masowej wycince drzew! - mówi przyrodnik. Lasy Państwowe będą mogły sprzedawać drewno na opał?

Agnieszka Kamińska

Ta ustawa jest skandaliczna, bo utoruje drogę do intensywnej eksploatacji lasów. Doprowadzi do wycinek na masową skalę cennych przyrodniczo drzew i spalania ich w piecach - mówi Marcin Kostrzyński, przyrodnik. Tu chodzi o realizację celów biznesowych, a nie ochronę przyrody

Posłowie poparli przepisy, zgodnie z którymi za drewno energetyczne będzie można uznać, jak czytamy w projekcie ustawy, „surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym”. Aktywiści ekologiczni, ale też eksperci z Polskiej Akademii Nauk mówią, że ustawa, którą teraz zajmie się Senat i która - jeśli wejdzie w życie - miałaby obowiązywać do końca roku, jest skandaliczna. Dlaczego?

Tak, ta ustawa jest skandaliczna, bo utoruje drogę do intensywnej eksploatacji lasów. Doprowadzi do wycinek na masową skalę cennych przyrodniczo drzew i spalania ich w piecach. Znikną drzewa, które są niezbędne dla ochrony różnorodności biologicznej i walki z kryzysem klimatycznym. Paląc drewnem wydalamy więcej dwutlenku węgla do atmosfery niż paląc innymi materiałami. Dzieje się tak dlatego, że drewno zawiera sporo wody, którą trzeba odparować. Poza tym drzewo trzeba wyciąć, drewno pociąć i przywieźć do elektrowni. Koszt przygotowania drewna do spalenia, a następnie jego spalenie sprawia, że to jest bardzo nieefektywny sposób pozyskiwania energii. Powinniśmy iść w kierunku wykorzystania energii z wiatru i słońca. Mamy duże moce wiatrowe na Bałtyku, które są kompletnie niewykorzystane. Wycinając drzewa i paląc je, tracimy lasy, które wiążą dwutlenek węgla i oczyszczają powietrze. Jeżeli wytniemy stuletnie drzewo i nawet w to miejsce posadzimy dwa młode, to one – co oczywiste - będą wiązać dużo mniej dwutlenku węgla niż sędziwe drzewo. Dwutlenek węgla najlepiej magazynują lasy stare, w których drzewa mają ponad sto lat.

Wycinka drzew
mat. prywatne Marcin Kostrzyński, przyrodnik

Dlaczego Ministerstwo Środowiska właśnie teraz zaproponowało takie przepisy?

W uzasadnieniu ustawy podano, że Lasy Państwowe wskutek epidemii koronawirusa mają problem, żeby sprzedać drewno. Branża przemysłowa i meblarska mniej produkuje i kupuje mniej surowca. Tymczasem drzewa zostały ścięte i drewno zalega w lasach. Ministerstwo przygotowało więc przepisy, które umożliwią sprzedaż m.in. tego drewna na opał. Problem w tym, że przepisy mają szerszy charakter i otwierają drogę do masowych wycinek. Dzięki nim Lasy Państwowe uzyskają dostęp do innych rynków zbytu, będą miały jeszcze większe możliwości zarabiania. Mówiąc wprost, chodzi tu o to, żeby leśnicy mogli wypłacić sobie odpowiednio wysokie pensje. A przypomnijmy tylko, że średnia pensja w Lasach Państwowych jest trzykrotnie wyższa od pensji innych pracowników budżetówki. Niektórzy pracownicy Lasów Państwowych mają też do dyspozycji leśniczówki czy aut służbowych. To wszystko jest opłacane wyciętymi drzewami. Jeżeli więc przemysł teraz potrzebuje mniej surowca, to Lasy Państwowe powinny ograniczyć wycinki, a nie szukać innych metod sprzedaży drewna. W Polsce tak naprawdę leśnicy sami decydują, ile drzew wycinać - właściwie nie ma teraz żadnego instrumentu nadzorczego. To sytuacja, według mnie, patologiczna. Kiedyś w kraju obowiązywał jeden tzw. wiek rębności, drzewo można było wyciąć, jeśli osiągnęło określony wiek. Teraz takich ograniczeń nie ma.


Minister Środowiska twierdzi, że ani jedno drzewo z powodu tej ustawy nie zostanie wycięte ponad to, co jest zaplanowane. Tłumaczył, że wycinane byłyby drzewa stare, zniszczone.

Tu chodzi o realizację celów biznesowych, a nie ochronę przyrody. Przepisy są tak skonstruowane, że dają szerokie pole manewru. Poza tym drzewa martwe czy zamierające są bardzo ważne i muszą zostać w lesie. Dzięki nim las w naturalny sposób się odradza. W dziuplach starych drzew gniazda zakładają ptaki.Wszystkie stare lasy powinny być wyłączone z aktywnej gospodarki leśnej, a nie spalane w piecach. Powinniśmy wręcz wprowadzić zakaz wycinki takich drzew. Podobne przepisy, jak te o których mówimy, wprowadzono na Słowacji i tam skala wycinek była tak ogromna, że spowodowała biologiczna masakrę.

Agnieszka Kamińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.