Edward Mazurkow

Tłuczkiem do mięsa skatowała kochanka na wózku inwalidzkim

Niedoszła zabójczyni została aresztowana. Fot. Policja Niedoszła zabójczyni została aresztowana.
Edward Mazurkow

50-latka tłuczkiem do mięsa skatowała poruszającego się na wózku inwalidzkim kochanka Mężczyzna z obrażeniami głowy, rąk i pleców trafił do szpitala.

W Sieradzu podczas libacji alkoholowej pijana w sztok 50-latka rzuciła się na poruszającego się na wózku inwalidzkim starszego o dziewięć lat kochanka z drewnianym tłuczkiem do mięsa. Zadała mu kilkadziesiąt uderzeń w głowę, pierś, plecy i ręce! Na szczęście wołanie o pomoc masakrowanego inwalidy usłyszała sąsiadka. Kobieta przybiegła do jego mieszkania i odciągnęła awanturnicę od leżącego na podłodze we krwi mężczyzny. Szybko wezwała pogotowie ratunkowe, które pobitego zawiozło do szpitala. Miał 1,3 promila alkoholu we krwi. Policja zatrzymała 50-latkę. Okazało się, że miała w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Policjanci na miejscu zdarzenia znaleźli tłuczek do mięsa, którym posługiwała się 50-latka. Niedoszła zabójczyni została przez sąd tymczasowo aresztowana. Grozi jej dożywocie.

Niedawno do aresztu trafiła także 26-letnia kobieta, która za pomocą gazu chciała uśmiercić byłego kochanka. Do tego zdarzenia doszło w bloku przy ul. 11 Listopada w Radomsku. Z prokuratorskich ustaleń wynika, że 26-latka wcześniej ukradła konkubentowi klucze do mieszkania i w nocy zakradła się do jego domu. Odkręciła kurki kuchenki gazowej i zabrała dekoder, maszynkę do prostowania włosów i odzież. Na szczęście jeden z domowników obudził się w porę i zapobiegł tragedii.

Jakiś czas temu w Kutnie 41-letnia Dorota S. drewnianą nogą od stołu na śmierć skatowała 54-letniego konkubenta. Była to już druga zbrodnia, której dopuściła się Dorota S. W latach 90. została skazana na 6 lat więzienia za zabójstwo męża. Na swoim koncie ma również wyrok za pobicie innego mężczyzny.

Feralnego dnia 54-latek został przyprowadzony do domu przez strażników miejskich. Był pijany. Dorota S. była wówczas z koleżanką. Jej przyjaciółka zarzuciła 54-latkowi, że ją okradł. Pobiła go i wyszła. Mężczyzna zagroził Dorocie S., że wyrzuci ją z domu. 41-latka wpadła w furię. Chwyciła za drewnianą nogę od stołu i zaczęła nią okładać konkubenta. Okazało się, że miała 3 promile alkoholu we krwi.

Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.