Karolina Brózda

Strongman je, żeby... nie schudnąć

Strongman   je, żeby...   nie schudnąć
Karolina Brózda

Kto chce być duży i silny, powinien jeść przynajmniej pięć posiłków dziennie oraz nie szczędzić sobie białka i węglowodanów. Taką właśnie dietę stosują najsilniejsi ludzie świata, czyli strongmani.

Tajniki swojej mistrzowskiej diety zdradził nam Michał Kopacki z Tuszyna, wielokrotny uczestnik zawodów strongmanów w Polsce i za granicą, także corocznego turnieju Arnold Classic Strongman w Stanach Zjednoczonych, który odbywa się pod patronatem samego Arnolda Schwarzeneggera.

- Rano zaczynam od razu z grubej rury - śmieje się Michał. - Pierwsze dwa posiłki są zawsze białkowo-tłuszczowe. Śniadanie to na przykład jajecznica na boczku, do tego kilka plastrów pomidora i mała łyżeczka octu jabłkowego (który wspomaga trawienie tłuszczów). Na drugie śniadanie jem 200 gramów tłustego sera z warzywami i okraszam to jeszcze łyżką stołową oleju lnianego.

Z takim zapasem energii sportowiec biegnie na siłownię.

- Przed samym treningiem potrzebuję węglowodanów, by mieć siłę i dobrze się czuć podczas intensywnych ćwiczeń - opowiada Michał. - W grę wchodzi więc koktajl białkowo--węglowodanowy, drugi spożywam po ćwiczeniach, by zamknąć tzw. okno anaboliczne (czyli krótki czas po treningu, 2-3 godziny, kiedy organizm najefektywniej wykorzystuje dostarczone mu składniki odżywcze).

Gdy siłacz wraca do domu, zabiera się za przygotowanie czwartego posiłku.

- W menu jest często pierś kurczaka z ryżem i warzywami - zdradza. - Musi być oczywiście olej kokosowy, który pomaga w metabolizmie.

Wydaje się, że po takiej dawce kalorii człowiek powinien być najedzony. Ale nie ten człowiek...

- Na kolację zjadam omlet z 10 całych jaj, do których dodaję płatki owsiane, banana i masło orzechowe - wymienia Michał. - Nie zapominam też o łyżce oliwy z oliwek. Taka dawka węglowodanów przedsnem ma zapewnić regenerację i nabić jak największą ilość glikogenu (wielocukier, stanowiący paliwo dla mięśni - przyp. red.) do organizmu.

Tuszyński strongman uważa, że jego dieta nie jest skomplikowana, ale za to skuteczna.

- Jem w ten sposób przez sześć dni w tygodniu, czyli wtedy, kiedy trenuję - mówi. - Za to w niedzielę, kiedy mam wolne od treningów, pozwalam sobie na kulinarne szaleństwo. Jem wszystko!

Żeby się o tym przekonać, można wejść do jednej z tuszyńskich pizzerii.

- Zaglądam tam niemal co tydzień, to moja nagroda za trzymanie zdrowej diety przez sześć dni - uśmiecha się sportowiec. - Często zdarza się również, że odwiedzam mamę, a mama zrobi obiad. A wiadomo, że mamie się nie odmawia - śmieje się strongman.

- „Najgorzej” było, kiedy pojechałem z wizytą do babci. Oj... Jak każda seniorka rodu, także moja babcia, uważa, że za mało jem, więc koniecznie musi o mnie zadbać. W takich chwilach nie myślę o diecie - mówi.

Michał Kopacki podkreśla też, że w każdym jadłospisie niezmiernie ważne są warzywa i owoce.

- Istotne jest to, żeby wybierać zawsze świeże i z pewnego źródła - mówi. - Wtedy mamy stuprocentową pewność, co jemy.

Według sportowca, sednem prawidłowego odżywiania się jest indywidualny dobór diety. Oczywiście, kluczowe jest to, czy uprawiamy jakiś sport. Ktoś, kto przebywa głównie w pokoju na kanapie i przemieszcza się samochodem, przy diecie strongmana w szybkim tempie nabrałby rozmiarów balona.

- Sekret tkwi w prostocie - mówi Michał. - Dieta nie może być skomplikowana, za to urozmaicona. Tłuszcze, węglowodany i białka trzeba podawać w odpowiednio dobranych ilościach.

Strongman zajmuje się nie tylko sobą i swoją karierą sportową. Ma kilku podopiecznych, którym doradza, co jeść i jak ćwiczyć. Zdarza się, że podpowiada tym, którzy na siłownię przychodzą pierwszy raz.

- Takie osoby chcą szybko osiągnąć efekty, czyli schudnąć lub zbudować masę mięśniową - opowiada. - Jednak pierwsze treningi nie powinny być intensywne, wysiłek należy zwiększać stopniowo. Zalecam moim podopiecznym, by nie ćwiczyli częściej niż 3-4 razy w tygodniu z umiarkowaną intensywnością, żeby organizm mógł przestawić się na coraz wyższe obroty.

Karolina Brózda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.