Prof. Jacek Reginia-Zacharski z Uniwersytetu Łódzkiego komentuje dla nas zatrzymanie Barłomieja M.: "nie widzę drugiego dna"

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Szymczak
Maciej Kałach

Prof. Jacek Reginia-Zacharski z Uniwersytetu Łódzkiego komentuje dla nas zatrzymanie Barłomieja M.: "nie widzę drugiego dna"

Maciej Kałach

Z profesorem Jackiem Reginią-Zacharskim z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego rozmawia Maciej Kałach.

Zatrzymanie Bartłomieja M. to dla pana wynik normalnego działania służb, czy może skutek innych czynników?

Na razie, nie mamy żadnych danych, aby wnioskować, że poniedziałkowe zatrzymanie jest spowodowane czymś innym niż rutyna pracy służb. Dla PiS takie wydarzenie nie byłoby zbyt wygodną sytuacją również w żadnym innym terminie.

Zatem nie zgadza się pan z komentatorami przekonującymi w poniedziałek np., że data zatrzymania Barłomieja M. ma „przykryć” rozwój afery z Komisją Nadzoru Finansowego?

Przecież takiej argumentacji można by używać do tłumaczenia absolutnie wszystkiego, co się wydarza. Poza tym afera z KNF ciągnie się już 3-4 miesiące. Chyba, że to „przykrycie” dotyczy niedawnego wyjścia Marka Chrzanowskiego, byłego szefa komisji, z aresztu. A może w najbliższych dniach wydarzy się w związku z KNF jeszcze coś innego, od czego uwagę odciągać miałby już teraz zatrzymany Barłomiej M.? Ale wtedy znajdą się tacy, którzy tę nową „bombę” w KNF potraktują jako „przykrycie” poniedziałkowego zatrzymania... Ja unikam takiego rozumowania i nie dopatruję się drugiego dna. Jego szukanie wynika raczej ze specyfiki współczesnych mediów.

A jak poniedziałkowe zatrzymanie wpływa na pozycję w PiS Antoniego Macierewicza, którego Barłomiej M. był protegowanym?

To dosyć zawiłe, bo nie za bardzo nie wiemy, jaka ta pozycja jest – i bez zatrzymania Barłomieja M. Antoni Macierewicz nie gości obecnie w nagłówkach, odkąd przestał kierować Ministerstwem Obrony Narodowej, wokół niego zrobiło się dużo ciszy. Z powodu tej ciszy nie wydaje mi się, aby zatrzymaniem Barłomieja M. ktoś chciał uderzyć akurat teraz w Antoniego Macierewicza. Zobaczymy, co jeszcze wyjdzie na jaw, bo sprawa związana z Polską Grupą Zbrojeniową ma charakter rozwojowy.

Maciej Kałach

Czytelnikom dostarczam przede wszystkim wiadomości o uczelniach, szkołach, przedszkolach i żłobkach działających w Łodzi oraz w naszym województwie (w 2020 r. służbowo już po raz 14. "zdawałem" maturę - z kolejnym rocznikiem absolwentów liceów ogólnokształcących i techników).


Ponadto, w ramach pracy w redakcji "Dziennika Łódzkiego", przygotowuję m.in. materiały do "Strefy Biznesu. Łódź", czyli gospodarczo-lajfstajlowej odmiany "DŁ", oraz popularnego tygodnika "Kocham Łódź".


Zachęcam do korzystania z poniższych namiarów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.