Oblał benzyną i podpalił

Czytaj dalej
Edward Mazurkow

Oblał benzyną i podpalił

Edward Mazurkow

W nocy na ul. Tuwima w Łodzi (przy ul. Przędzalnianej), 34-letni zwyrodnialec oblał benzyną bezdomnego, który spał w śmietniku. Ofiara skonała w potwornych cierpieniach.

Do tych makabrycznych wydarzeń doszło około godz. 1, 27 czerwca 2017 r. Podpalacz uciekł z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała wtedy cztery osoby. Po przesłuchaniu zostały jednak zwolnione. Na miejscu tragedii funkcjonariusze zabezpieczyli nagrania monitoringu i ślady kryminalistyczne. Następnego dnia policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej w Łodzi wytypowali podejrzanego. W jego poszukiwania zaangażowano funkcjonariuszy ze wszystkich jednostek policji w mieście. Patrole miały zwracać szczególną uwagę na osoby mające świeże ślady poparzeń rąk i twarzy. Taki komunikat dotarł również do dzielnicowych z komisariatu przy ul. Wysokiej w Łodzi. Funkcjonariusze jadąc ul. Przędzalnianą, zauważyli mężczyznę siedzącego na przystanku MPK, który rysopisem odpowiadał poszukiwanemu. 34-latek został zatrzymany.

Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa. Magdalena Kaleta, prokurator rejonowy na Widzewie, mówi że 34-latek nie przyznaje się do zbrodni. Z jego zeznań wynika, że w przeddzień zbrodni między nim a jego partnerką doszło do kłótni. Mężczyzna w nocy wyszedł z jej mieszkania i tułał się po okolicy. Gdy poczuł się zmęczony, otworzył kontener budowlany, żeby się w nim przespać. Nie zdecydował się jednak na to. Mówi, że podpalił chusteczkę i rzucił ją na leżące przy kontenerze szmaty. Po wybuchu ognia uciekł z miejsca zdarzenia. Śledczy nie dają jednak wiary tym słowom. W ocenie prokuratury wcześniej 34-latek oblał swoją ofiarę substancją łatwopalną. O tym świadczy gwałtowny wybuch ognia i skala powstałych w bardzo krótkim czasie obrażeń, skutkujących niemal natychmiastową śmiercią ofiary. W kontenerze, jak ustalono, znajdowała się benzyna i to prawdopodobnie ona została wykorzystana do podpalenia. 34-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.

Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.