Nowomowa, czyli słowa roku w Polsce i w Łodzi

Czytaj dalej
Fot. Paweł Łacheta
Mirek Malinowski

Nowomowa, czyli słowa roku w Polsce i w Łodzi

Mirek Malinowski

Jak co roku Uniwersytet Warszawski ogłosił konkurs na Słowo Roku 2016.

Zwycięzcą okazało się „pięćset plus”, a kolejne miejsca zajęły: „protest”, „Edukacja”, „Brexit”, „kobieta”, „ekshumacja”, „pielgrzym”, „marsz”, „trybunał” i „koleś”.

Ciekawe jakie byłyby wyniki podobnego plebiscytu przeprowadzonego w Łodzi. Moim zdaniem w pierwszej dziesiątce powinny znaleźć się np. „caracale” - czyli śmigłowce dla wojska, które nie będą serwisowane w Łodzi oraz „Fabryczna” - bo na otwarcie nowego dworca 11 grudnia 2016 r. miasto czekało aż pięć lat. Nie powinno też zabraknąć „Expo 2022” - o organizację którego Łódź złożyła wniosek w ubiegłym roku oraz „MuremzaHanką”, czyli akcji poparcia dla obecnej prezydent po postawieniu jej zarzutów przez prokuraturę w Gorzowie.

Są jednak w Łodzi słowa, które niestety są modne co roku, bo są nierozwiązywalnym problemem tj. „dziurawe drogi”, „rudery”, „korki”, „nieudolność urzędników”. I mimo starań magistratu jakoś w mowie mieszkańców nie wypierają ich tak promowane słowa jak np. „Mia100”, „rewitalizacja”, „KochamŁódź”, „budżet obywatelski”, „woonerf”.

Mirek Malinowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.