Na rozprawie w sądzie miał przy sobie trzy pistolety! Sceny jak z filmu

Czytaj dalej
Fot. Edward Mazurkow
Edward Mazurkow

Na rozprawie w sądzie miał przy sobie trzy pistolety! Sceny jak z filmu

Edward Mazurkow

Podczas rozprawy w łowickim sądzie 65-letni pokrzywdzony położył przed sobą na stole trzy pistolety Sędzia kazał zatrzymać 65-latka Trafił za kraty.

Sceny niczym z filmu „Sami swoi” rozegrały się ostatnio w Sądzie Rejonowym w Łowiczu. Tam podczas rozprawy 65-letni pokrzywdzony, który występował w roli oskarżyciela posiłkowego, wyciągnął trzy pistolety i położył je na stole. Mężczyzna został szybko obezwładniony przez wezwanych policjantów. Sąd zastosował wobec 65-letniego mieszkańca Łowicza dziesięciodniowy areszt. Policja wyjaśnia sprawę.

W sądzie odbywała się rozprawa dotycząca zniszczenia mienia, naruszenia miru domowego i nietykalności cielesnej. Oskarżony odpowiadał z wolnej stopy. Podczas rozprawy, na której zgodnie z obowiązującymi procedurami nie było policjantów, 65-letni pokrzywdzony wyciągnął trzy pistolety i demonstracyjnie położył je na stole. Okazało się, że jest to broń krótka sygnałowa i atrapa pistoletu.

Dochodzenie w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej, prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Łowiczu. Prawnokarna ocena zaistniałej sytuacji i ewentualnej odpowiedzialności 65-latka będzie możliwa dopiero po przeprowadzeniu zaplanowanych czynności procesowych. Śledczy ustalają także, w jaki sposób udało się 65-latkowi wnieść pistolety do sądu.

Niedawno do podobnej sytuacji doszło także w myjni samochodowej przy ul. Armii Krajowej w Łodzi. Tam klienci pokłócili się o miejsce w kolejce. Według relacji świadków, jeden z nich wyciągnął pistolet i legitymację Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Policjanci z pobliskiego komisariatu, którzy zostali skierowani na interwencję, zatrzymali 56-letniego łodzianina podającego się za agenta CBA. Znaleźli przy nim zabawkowy pistolet i wystawioną na jego nazwisko legitymację funkcjonariusza CBA. Choć dokument był łudząco podobny do prawdziwej legitymacji, okazało się, że jest fałszywy.

56-latek podczas przesłuchania na policji tłumaczył, że pistolet i legitymację nosi dla swojego bezpieczeństwa. Śledczy przedstawili mu zarzut posługiwania się podrobionym dokumentem. Zgodnie z prawem karnym grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Edward Mazurkow

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.