Motylek, jodełka, czyli pieski w ciekawe wzorki

Czytaj dalej
Agnieszka Jedlińska

Motylek, jodełka, czyli pieski w ciekawe wzorki

Agnieszka Jedlińska

Powoli przekonujemy się do ozdabiania psów wzorkami i kolorami. Coraz więcej osób pyta o wzory na psim grzbiecie lub pośladku.

Kto chce mieć pięknie ostrzyżonego, a do tego super- modnego psa, ten może u groomera, czyli psiego fryzjera, zamówić specjalne strzyżenie - we wzorki.

Sprawny fryzjer wytnie jodełkę, motylka, psią łapkę lub fantazyjne esy-floresy, także według pomysłu opiekuna psa.

- Pierwsze szkolenie ze strzyżenia psów we wzorki miałam trzy lata temu - mówi Magda Błońska z salonu psich fryzur przy ul. Dąbrowskiego 28. - A dopiero od kilku miesięcy widzę większe zainteresowanie takim strzyżeniem.

Do psich wycinanek przy-zwyczajamy się tak samo długo jak przed laty do psich ubranek. Wówczas kurteczki czy sweterki traktowane były jak fanaberia opiekuna, dziś każdy psiarz wie, że miejski psiak potrzebuje dodatkowej ochrony w zimne dni. Podobnie pewnie będzie z psimi fryzurami i kolorami na psiej sierści.

- Ani strzyżenie we wzorki, ani farbowanie sierści nie szkodzą psu, bo pierwszy zabieg utrzymuje się do momentu aż sierść odrośnie, a drugi do czasu kąpieli - dodaje groomerka. - Na dodatek są to bezpieczne preparaty, które nie wywołują uczuleń ani podrażnień.

Strzyżenie psów we wzorki wymaga od groomerki nie lada wprawy i talentu manualnego. Do tego musi mieć modela, który zniesie cierpliwie zabiegi. Zwykłe strzyżenie to dla niektórych wyzwanie, a co dopiero taka precyzyjna robota. Jeśli jednak pies dobrze to znosi, efekt jest wspaniały.

- Motylki, łapki czy inne wzorki strzyże się według szablonu, a potem poprawia się specjalną maszynką i nożyczkami - tłumaczy pani Magda. - Najlepsze efekty są u psów, które mają ciemną sierść, bo wtedy jasna skóra ciekawie kontrastuje. U białych psów widać fakturę, ale efekt jest mniej spektakularny.

Wtedy groomerka wykorzystuje specjalne farby, którymi barwi wzór, i ozdobne dżety. Te ostatnie nakleja się na skórę, a gdy odpadną, nie ma po nich śladu. Najwięcej klientów to yorki, maltańczyki i shih tzu.

Agnieszka Jedlińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.