Mieliśmy imprezę w Łodzi, że hej, mamy... no właśnie, co?

Czytaj dalej
Piotr Jach

Mieliśmy imprezę w Łodzi, że hej, mamy... no właśnie, co?

Piotr Jach

Długo, bo aż rok, przyszło czekać Łodzi na zapowiedź obiecanej przez miasto „dużej imprezy modowej” mającej zastąpić nieodżałowany Fashion Week Poland, który poległ w niesławie długów organizatora i przepychanek o kasę z gminą.

Balonik długo podsycanej nadziei, że coś fashionweekowego da się w Łodzi zachować pękł jednak ostatecznie i już się tego trupa raczej nie wskrzesi. Podsunięty łodzianom na otarcie łez projekt Łódź Young Fashion firmowany marką Akademii Sztuk Prześlicznych, choćby życzyć mu najlepiej i kibicować z żyłką tętniącą na szyi, zrobi co najwyżej zgrabną akademicką imprezkę, którą może studenciaki obejrzą, ale tłumy tam waliły nie będą. Ani żadnych fashionfreaków (czytaj: dziwadeł), ani celebrytów, ani też - i to de facto jest najgorsze - żadnych żurnalistów z magazynów o obco brzmiących tytułach. Może kogoś to ŁYF gdzieś popchnie, wypromuje, ale sprzedać się taki pójdzie już gdzie indziej - na profesjonalny wybieg jakiegoś innego fashion weeka tak beztrosko ukatrupionego w mieście, które o statusie stolicy polskiej mody przekonywać na prawo i lewo nikogo już nie musiało. Góra urodziła mysz.

Piotr Jach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.