Paweł Gzyl

Marta Manowska. Wreszcie znalazła miłość również dla siebie

Chciała być aktorką, ale nie udało jej się zdać egzaminów do szkoły teatralnej. Pragnienie występów na ekranie przekierowała więc w stronę dziennikarstwa Fot. Sylwia Dąbrowa Chciała być aktorką, ale nie udało jej się zdać egzaminów do szkoły teatralnej. Pragnienie występów na ekranie przekierowała więc w stronę dziennikarstwa telewizyjnego. Dziś jest znana i spełnia się zawodowo
Paweł Gzyl

Jest rodowitą Ślązaczką i bardzo sobie ceni cechy charakteru, które dzięki temu ma: wrażliwość i uczciwość. Choć marzyła, żeby być aktorką, okazało się, że jej przeznaczenie to prowadzenie telewizyjnych reality show.

To „Rolnik szuka żony” uczynił z niej gwiazdę telewizji. Poprowadziła już pięć edycji reality show bijącego wszelkie rekordy oglądalności. Ktoś mógłby więc pomyśleć, że będzie twarzą jednego programu. Tymczasem nic z tego - właśnie zakończyła prowadzenie innego show, które również oglądała wielomilionowa widownia - „Sanatorium miłości”. Dzięki temu stała się jedną z największych gwiazd telewizji. Jej specjalnością stało się kojarzenie samotnych serc. A co z jej własnym życiem uczuciowym?

- Jestem niepoprawną romantyczką. Uważam, że warto czekać na taką miłość, która zdarza się tylko raz, która jest prawdziwa. Moja wizja to dwoje staruszków, którzy idą, trzymając się za ręce i wzajemnie się sobą opiekują. Tak jak moi kochani dziadkowie ze strony mamy, którzy są małżeństwem już ponad 50 lat. Kiedy na nich patrzę, zawsze się bardzo wzruszam - mówi w „Pomponiku”.

Jest rodowitą Ślązaczką - urodziła się w Siemianowicach, a dorastała w Katowicach. Jej mama jest architektem, a tata - inżynierem górnikiem. Jego pasją od młodych lat była muzyka rockowa. Kiedy był na studiach, jako jeden z niewielu w czasach Peerelu miał zachodnie płyty i gramofon. Wystawiał więc głośniki przez okno - i całe osiedle mogło posłuchać Pink Floyd lub Led Zeppelin.

Córka dopiero z czasem przekonała się do ulubionych zespołów taty. Ponieważ dorastała na górniczym osiedlu w latach 90., będąc w liceum, zainteresowała się polskim hip-hopem. Chodziła w szerokich spodniach i dużej bluzie z kapturem nasuniętym na głowę, zasłuchując się w płytach Kalibra 44 i Paktofoniki. Kiedy lider obu zespołów Magik popełnił samobójstwo - uciekła z lekcji z koleżanką i zrobiła na osiedlowych garażach wielkie graffiti na jego cześć.

W dalszej części artykułu przeczytasz:

  • Jak Śląsk wpłynął na charakter Marty Manowskiej?
  • W jaki sposób trafiła do programu "Rolnik szuka żony"?
  • Czy zakochała się w uczestniku show?
Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paweł Gzyl

Dziennikarz Działu Kultura Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego. Muzyka, film, książka.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.