Magda Gessler - doradca totalny

Czytaj dalej
Fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
(IZJ)

Magda Gessler - doradca totalny

(IZJ)

Dodaje skrzydeł czy je podcina? Magda Gessler od 7 lat prowadzi „Kuchenne rewolucje”.

Jej burzę loków każdy chyba zna. Na samo wspomnienie tej twarzy jedni dostają gęsiej skórki, inni są od razu ugotowani. Nic nie ujdzie jej uwadze, zajrzy w każdy kąt, powącha, dotknie. Mrożonki wyczuwa na kilometr, a każdą fuszerkę wytknie palcem. W końcu... „Co chatka, to zagadka” - to jedno ze słynnych haseł Magdy Gessler.

Po pomoc Magdy i jej „Kuchennych rewolucji” zgłaszają się restauracje z całej Polski. Magda przyjeżdża na cztery dni i zakasuje rękawy. Obserwuje i analizuje sytuację i problemy. Zagląda do garnków, patrzy na ręce kucharzom, próbuje potraw, testuje umiejętności kelnerów, sprawdza higienę pracy. A potem przystępuje do działania. Nie toleruje sprzeciwu. W jednej z restauracji wywróciła stół, w innej powiedziała, że mięso w hamburgerze śmierdzi trupem. Tu nie ma miejsca na delikatne uwagi. Często jej opinie czy zachowanie budzą agresję i bunt pracowników oraz właścicieli. Ale Magda to twardy szef. Na dwa dni zamyka restaurację i wprowadza zmiany: układa nowe menu, uczy kucharza kulinarnych sztuczek, a nawet zmienia wygląd lokalu. Czwartego wieczoru następuje uroczyste, ponowne otwarcie restauracji, podczas którego sprawdzony zostaje jej nowy image.

Nie wszyscy wygrali los na loterii

16 lutego TVN rozpoczął emisję 15. sezonu „Kuchennych rewolucji”. Jako pierwszy rewolucję przeszedł „Lawendowy Dom” w Czeladzi, który stał się „Francuską Bajaderą”, serwującą prowansalską kuchnię. Metamorfoza okazała się udana.

Ale jak historia pokazuje, nie zawsze męczarnie oraz nerwy pracowników i właścicieli przekuwają się w późniejszy sukces restauracji. Nie dla wszystkich „Kuchenne rewolucje” okazały się losem trafionym na loterii. Nie wszyscy wykorzystali potencjał tego programu.

Z powodu kłopotów finansowych zamknięty został m.in. gościniec „Franz Josef” w Katowicach, który brał udział w pierwszej edycji programu. Nie pomógł ani zmieniony wystrój, ani serwowana tu kuchnia galicyjska. Lokal upadł.

Fiaskiem zakończyła się też rewolucja w 2011 roku w Tarnowskich Górach w restauracji „Ania z Zielonego Wzgórza”. Panu Bogdanowi, najemcy lokalu, Magda Gessler kazała zmienić wystrój i menu na restaurację hiszpańską pod nazwą Don Kichot. To nie spodobało się właścicielce budynku. Do zmian doszło, ale na krótko. Po wyjeździe Magdy Gessler właścicielka budynku wypowiedziała umowę najemcy, ograniczyła menu i pomysły Magdy Gessler. Restauratorka, gdy wróciła sprawdzić, jak sprawdzają się jej kuchenne rewolucje, była załamana.

W Pyskowicach restaurację o nazwie Łabędź prowadziło małżeństwo, które tonęło w długach. W trakcie emisji programu widzowie mogli śledzić sytuację, w jakiej znalazła się żona właściciela. Kobieta wraz z córką mieszkały w małym pokoiku w restauracji. Trudną sytuację właścicielki zaostrzał też kredyt zaciągnięty na restaurację, który mąż kazał spłacać żonie. Gdy Magda Gessler wróciła do Pyskowic na ocenę przeprowadzonej rewolucji, na drzwiach lokalu zastała kartkę „remont”. Całą rewolucję podsumowała słowami , że niektórym nie da się pomóc, mimo że bardzo się chce.

Wiele zależy od podejścia

Magda Gessler nie ukrywa, że sukces restauratorów, u których zostały przeprowadzone „Kuchenne rewolucje”, w dużej mierze zależy od nich samych.

- Najlepszy efekt osiągają kobiety, które mają stabilną sytuację rodzinną, mają dla kogo żyć, mają kogo kochać, mają dla kogo walczyć. I młodzi, przedsiębiorczy mężczyźni, którzy są ambitni, pilni i odważni. Oni nauczeni są już modelu zachodniego w prowadzeniu biznesu. Czyli nie jest to sztuka na raz, tylko biznes mający konkretne zasady i prawa, którymi należy się kierować - mówi Magda Gessler.

- To, co im mówię, to nie jest show, tylko bardzo profesjonalne doradztwo, jak się taki interes prowadzi - dodaje.

Jest sporo restauracji, którym rzeczywiście się udało i „Kuchenne rewolucje” dały im szansę na lepsze życie.

Magda Gessler wymienia tu między innymi Dom Bawarski i restaurację Pod Prosiakiem w Tychach.

Dorota Dominiak z Domu Bawarskiego zadowolona jest z rewolucji. - Magda Gessler jest trochę psychologiem. Tak potrafi zmotywować do pracy, że trudno potem tego nie wykonać. Zwłaszcza że do „Kuchennych rewolucji” zgłaszają się ludzie będący przeważnie w przejściowym kryzysie. My pracowaliśmy po 16 godzin. Trzeba dbać o gości i o produkty, które się kupuje. By nie gotować z byle czego - podkreśla.

Magda Gessler także po programie odwiedza miejsca, które zmieniła. Sama wydaje bowiem przewodnik najlepszych restauracji i hoteli w Polsce, w którym przyznaje wyróżnienia w postaci poziomek. - Muszę te restauracje sprawdzać, by w kolejnym roku wprowadzać je do przewodnika - mówi.

- Tegoroczny sezon „Kuchennych rewolucji” zaskoczył mnie wszystkim. Restauracje teraz zmieniane są bardziej wysublimowane, można dawać im trudniejsze zadania. I proszę to napisać dużymi literami, że nikt nie bierze pieniędzy od restauracji, która zwraca się do „Kuchennych rewolucji”. Wręcz przeciwnie, to my dajemy dekoracje w wysokości pokaźnej sumy. Ludzie boją się, że trzeba płacić za rewolucje. Nigdy w życiu - podkreśla Gessler. Ola Szatan

Magda Gessler przeprowadziła „Kuchenne rewolucje” w siedmiu restauracjach w Łodzi. Odwiedziła: Impuls przy ul. Dachowej, Pod Jabłonką przy ul. Koniczynowej, El Toro przy ul. Narutowicza, Gorącą Kiełbasiarnię przy ul. Głowackiego, Montenegro przy ul. Wólczańskiej, Bistro La Rosa przy ul. Pawilońskiej oraz Szafran przy ul. Piotrkowskiej. Dwie z nich (pierwsza i ostatnia) już nie istnieją, przy czym restauracja Szafran (zamieniona w ramach programu na Wałkowane) przestała karmić łodzian już na kilka miesięcy przed emisją odcinka w telewizji.

Właściciele każdej z pozostałych mówią zgodnie: choć podczas programu nie zawsze było miło, opłacało się.

(IZJ)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.