Łódzkie przejścia podziemne

Czytaj dalej
Fot. Janusz Kubik
Janusz Kubik

Łódzkie przejścia podziemne

Janusz Kubik

Najstarsze przejścia podziemne łódzkiego Śródmieścia, nazywane urbanistycznym reliktem, czy też symbolem bloku sowieckiego sprzed pół wieku, pozostały już tylko na archiwalnych zdjęciach.

Jednym z najstarszych i najbardziej uczęszczanym było to przy „Centralu”, wybudowane w latach 70. ubiegłego wieku, a biegnące pod główna arterią komunikacyjną łączącą retkińskie i widzewskie blokowiska z centrum Łodzi. Niewątpliwie był to trudny element przestrzenny dla ruchu pieszego pod ziemią, zmuszający łodzian do pokonywania uciążliwych, śliskich schodów i stromych podjazdów.

Wiedziały o tym najlepiej matki z dziećmi w wózkach czy inwalidzi poruszający się o kulach. Targanie wózka po oblodzonych, niekiedy ośnieżonych schodach było wyzwaniem i uciążliwym treningiem. Widać w tamtych latach fachowcy inżynierii drogowej nie mieli pomysłu albo talentu na rozwiązanie tego problemu. Uciążliwy był też fetor z podziemnych toalet, wulgarne napisy, pojawiające się często rasistowskie znaki i twórczość piłkarskich fanów, a raczej bazgrołów, mało uzdolnionych ulicznych plastyków.

Wieczorem przejścia podziemne nie były miejscem bezpiecznym, dlatego spacerowicze omijali je z daleka. Nie mieli też łatwego życia sprzedawcy oferujący w przejściach podziemnych parasolki, buty, perfumy, tanią biżuterię i wkładki do obuwia. Najgorzej było zimą, kiedy wiatr hulał po przejściu, latem zaś dokuczał zaduch i smród.

Niekiedy pod ziemią pojawiali się uliczni grajkowie z gitarą i akordeonem oraz bezdomni i żebracy. Były też starsze panie z kotkami i pieskami proszące o parę groszy na karmę dla swoich czworonożnych pupili. Kiedy powstała Galeria Łódzka, część handlarzy przeniosła się do przejścia przy ulicy Sienkiewicza, a „Central”, symbol socjalistycznego handlu i prestiżu utracił dawna renomę. Wraz z budową Trasy W-Z, przejścia podziemne zniknęły z mapy łódzkiego Śródmieścia. W ich miejscu jest tunel dla aut.

Janusz Kubik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.