Materiał informacyjny dotyczący kampanii społecznej Łódzka Woda Najlepsza

Łódzka woda tania jak barszcz

Łódzka woda tania jak barszcz                              Fot. FOT. UMŁ.
Materiał informacyjny dotyczący kampanii społecznej Łódzka Woda Najlepsza

Z badań przeprowadzonych w Polsce w ubiegłym roku wynika, że kupujemy 105 litrów wody butelkowanej na głowę. Czteroosobowa rodzina spożywa jej 420 litrów rocznie, wydając na to, lekko licząc, 457 złotych w ciągu roku (przy średniej cenie 1,05 zł za litr). Nie jest to może suma zawrotna, ale jeśli rozpatrujemy, jakie wydatki ograniczyć w domowym budżecie, to ta kwota będzie jedną z większych.

Łyk ekonomii, czyli jak zaoszczędzić 450 zł
– Taka sama ilość wody, czyli 420 litrów, z łódzkiego kranu kosztuje raptem 4,20 zł – mówi Antonina Majchrzak, przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska w Radzie Miejskiej w Łodzi. – Nie ma żadnych przeciwskazań zdrowotnych, żeby naszą „kranówką” zastąpić butelkowane wody mineralne czy źródlane. Wystarczy tylko odrobinę zmienić nasze przyzwyczajenia czy przełamać mity, że woda z kranu jest niezdrowa i przestawić się na jej picie, a zaoszczędzimy co najmniej 450 złotych.
Argumenty ekonomiczne powinny trafić nie tylko do łódzkich rodzin, ale również do szefów firm, które wydają niemałe pieniądze na wodę źródlaną w plastikowych kilkunastolitrowych baniakach. Dystrybutory z taką wodą weszły jakiś czas temu szturmem na polski rynek i pojawiły się nawet w przedszkolach. Są nie tylko niewygodne w obsłudze, bo baniak z wodą swoje waży i dosłownie ciężko go wymienić. Jeśli woda stoi w nim kilka lub nawet kilkanaście dni, trudno mówić o jej walorach zdrowotnych, a może nawet zostać zanieczyszczona bakteriami.
– Na szczęście w wielu firmach pojawiają się już dystrybutory „sieciowe”, podłączane bezpośrednio do instalacji wodociągowej – dodaje Maciej Riemer, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu UMŁ. – Są również urządzenia, które oprócz zimnej i gorącej wody (do zaparzenia herbaty czy kawy) zwykłą „kranówkę” wzbogacą bąbelkami – to dla miłośników wód gazowanych.
Łódzka „kranówka” pochodzi z ujęć głębinowych i zawiera mnóstwo składaników mineralnych. Jest nie tylko zdrowa i smaczna, ale również tania. Za metr sześcienny wody łodzianie płacą obecnie 8,83 zł (łącznie z kwotą za odbiór ścieków). Litr wody kosztuje więc w naszym mieście zaledwie 0,00883 zł czyli mniej niż grosz! To najtaniej porównując duże miasta w Polsce. Warszawiacy za 1 m sześc. płacą 10,21 zł, a krakowianie 12,67 zł. Dużo droższa woda jest również we Wrocławiu (12,63 zł), Szczecinie (12,53 zł), Bydgoszczy (11,05 zł), Rzeszowie (10,59 zł) czy Poznaniu (10,55 zł).

W kolorowej butelce
Za piciem „kranówki” oprócz ekonomii przemawia również ekologia.
Zamiast kupować butelkowaną wodę, wystarczy zaopatrzyć się w butelkę wielorazowego użytku i napełniać ją, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Takie butelki dostępne są w wielu sklepach, np. sportowych, mają odpowiednie atesty. Poza tym są kolorowe i - podobnie jak piórniki - ozdobione np. bohaterami ulubionych dziecięcych bajek, więc najmłodsi łodzianie chętnie będą pić wodę z takiej butelki i łatwiej do kranówki się przekonają. Do młodzieży powinien trafić natomiast argument ekologiczny – codziennie produkujemy tony plastikowych odpadów, wśród których przeważają właśnie butelki PET. Koszt ich utylizacji również ponosimy, choć w cenie wody mineralnej go nie widać. Rezygnacja z wody butelkowanej oznacza, że czteroosobowa rodzina do śmieci wyrzuci o 14 kg plastiku mniej.

Łódzka woda z kranu jest nie tylko smaczna i zdrowa, ale również tania – mówi Antonina Majchrzak, radna.

Łyk historii
Na Chojnach i w Starych Górkach nadal pracują dwie najstarsze łódzkie studnie głębinowe, wywiercone w latach 30. XX wieku. Na potrzeby komunalne uruchomiono je w latach 40. Ich obudowy wieżowe mają ciekawą formę architektoniczną i są wpisane do rejestru zabytków. Wzniesiono je w stylu modernistycznym.
Nawet 12 tysięcy lat ma woda w jednej ze studni górnokredowych eksploatowanych w systemie łódzkim – tyle czasu potrzebowała woda, żeby z powierzchni ziemi dotrzeć do położonych głęboko pod ziemię warstw wodonośnych. Badania wieku wody wykonane przez specjalistów z krakowskiej AGH udowodniły, że w rejonie Łodzi nie ma związku między wiekiem wody a głębokością studni; znaczy to, że woda z głębokich studni może być młodsza od tej z nieco płytszych. Wszystko zależy od budowy geologicznej i od układu tektonicznego skał, tj. ilości szczelin i spękań warstw skalnych, przez które woda z opadów z powierzchni latami przenika w głąb ziemi.

FOT. ZWiK
Mity o łódzkiej wodzie
Picie kranówki powoduje powstawanie kamieni w nerkach.
Nieprawda. Mit powstał w oparciu o obserwację osadzającego się w czajnikach kamienia. Ów kamień to wytrącające się z wody w czasie gotowania minerały (głównie węglan wapnia i magnezu), których niedobór wiele osób uzupełnia, kupując suplementy diety. W kranówce mamy je za darmo.

Materiał informacyjny dotyczący kampanii społecznej Łódzka Woda Najlepsza

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.