Kierowca ewidentnie popełnił błąd

Czytaj dalej
Rozmawiał Edward Mazurkow

Kierowca ewidentnie popełnił błąd

Rozmawiał Edward Mazurkow

Na temat wypadku samochodowego premier Beaty Szydło rozmawiamy ze Zbigniewem Minkiewiczem, specjalistą w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego, członkiem International Bodyguard Association.

Czy można było uniknąć wypadku?

Oczywiście. Każdy, kto się zna na ochronie VIP-ów, wie, że odległości między samochodami kolumny rządowej były za duże. Gdy ochrania się ważne osoby, a taką jest premier rządu, jeździ się na tzw. zderzak. Trzeba być też w stałym kontakcie wzrokowym z innymi samochodami kolumny. Nie można dopuścić do sytuacji, aby inny użytkownik drogi wjechał między auta kolumny. Może się bowiem okazać, że w takim pojeździe znajduje się zamachowiec.

Na czym polegał błąd kierowcy pani premier?

Na tym, że doprowadził do uderzenia samochodu w drzewo. Jednak dlaczego tak sie stało, wie tylko on sam. Dla mnie zachowanie kierowcy było irracjonalne. Zatrzymując się na drzewie, dokonał najgorszego z możliwych wyborów. Gdy auto z panią premier zostało uderzone w bok przez znacznie lżejszy samochód, mógł utrzymać dotychczasowy kierunek jazdy na wprost. W tej sytuacji główną rolę do spełnienia miało auto jadące za limuzyną z panią premier. Powinno zepchnąć na bok seicento. Tak się jednak nie stało.

Wtedy kierowca samochodu z panią premier odbił w lewo, żeby uniknąć zderzenia z seicento.

Ta reakcja moim zdaniem świadczy o tym, że kierowca limuzyny rządowej nie liczył na wsparcie samochodu jadącego za nim. Uderzając w drzewo, unieruchomił auto. Gdyby to był zamach, terroryści mieliby doskonałą okazję do realizacji swoich zamierzeń. Przy prędkości 50-60 km/h, jak podają niektóre źródła, można było ominąć drzewo, jadąc po chodniku. Dla kierowcy z długoletnim stażem w BOR nie powinno to być problemem.

Czy trasa przejazdu kolumny rządowej powinna być zaplanowana?

Oczywiście. Tego bowiem wymagają względy bezpieczeństwa. Planując takie przedsięwzięcie, bierze się m.in. pod uwagę, jakimi drogami będzie się jechało, ile samochodów będzie w kolumnie, zgranie kierowców, łączność między nimi i konieczność jazdy z zachowaniem małych odstępów między pojazdami. Analizuje się także trasę przejazdu pod kątem ewentualnych zagrożeń. Ustala się również prędkość, z jaką będzie się poruszała kolumna na poszczególnych odcinkach trasy.

Czy przejazd kolumny może naruszać przepisy drogowe?

W żadnym wypadku. Przepisy ruchu drogowego wyraźnie określają, jak na drodze publicznej powinny zachowywać się pojazdy uprzywilejowane. Ochronę VIP-a można wykonywać perfekcyjnie, ale jeśli nie przestrzega się przepisów ruchu drogowego, np. jedzie się z większą prędkością, aniżeli jest dozwolona, wówczas stwarzamy zagrożenie dla VIP-a samą jazdą.

Podczas jazdy powinny być używane sygnały świetlne i dźwiękowe?

Jeśli ochrona dotyczy członków władz państwowych, sygnał świetlny powinien być moim zdaniem używany przez cały czas. Sygnał dźwiękowy wówczas, gdy zachodzi konieczność, np. podczas zdarzeń nagłych. Daje bowiem wszystkim użytkownikom drogi (zmotoryzowanym i pieszym) dodatkową, bardzo czytelną informację, że należy zachować szczególną ostrożność i umożliwić swobodny przejazd kolumnie.

Czym się pan zajmuje zawodowo?

Ochroną i bezpieczeństwem firm i instytucji. Także szkoleniem agentów ochrony osobistej. Na indywidualne zlecenia przeprowadzam również analizy zagrożeń w zakresie ochrony osobistej. Opracowuję m.in. główne i alternatywne trasy przejazdu osób chronionych. Szkolę również bodyguardów w specjalnych technikach strzeleckich. Między innymi szybkim dobywaniu broni i prowadzeniu celnego ognia w nietypowych pozycjach.

Rozmawiał Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.