Festiwal Transatlantyk w lipcu ląduje w Łodzi i na Księżycu

Czytaj dalej
Dariusz Pawłowski

Festiwal Transatlantyk w lipcu ląduje w Łodzi i na Księżycu

Dariusz Pawłowski

Czwarta łódzka edycja (a dziewiąta w ogóle) Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Transatlantyk odbędzie się w dniach 12-19 lipca. Jej hasło brzmi: "Lądowanie na księżycu i inne zawieszone sny".

Jakie marzenia poruszają nas dzisiaj? Co stało się z wielkimi projektami cywilizacyjnymi i z rozmachem, który pozwolił nam wykonać „mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”? Oto pytania, które pragną sobie postawić organizatorzy kolejnej odsłony festiwalu Transatlantyk w Łodzi, pięćdziesiąt lat po historycznej misji Apollo 11.

- Myślę, że lądowanie na księżycu to fantastyczna metafora, sięgająca do marzeń i wielkich idei, która miała ludzkość, a które przeobraziły się w pragnienia materialne - mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej Jan A.P. Kaczmarek, kompozytor, zdobywca Oscara, pomysłodawca i dyrektor festiwalu. - Wraz z widzami przyjrzymy się naszym zawieszonym snom, wyprawom przerwanym po pierwszym kroku oraz walkom jednostek o to, by coś zmienić. Doskonałym pretekstem jest kino, które żyje z marzeń.

Przedsięwzięcie to jak zwykle kilka sekcji, polskie premiery filmów z najważniejszych festiwali, retroperspektywy wybitnych twórców, otwarte debaty, spotkania, i warsztaty z artystami z różnych stron świata. Widzowie ponownie będą wybierać film, który otrzyma nagrodę Transatlantyk Distribution Award (40 tys. zł), oglądać kino plenerowe lub w ramach lubianego Kina Łóżkowego (planowanego w Pasażu Schillera) nadrabiać filmowe zaległości. Nie zabraknie wydarzeń muzycznych, wśród nich Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego Transatlantyk Instant Composition Contest, czyli konkursu symultanicznej kompozycji do prezentowanego na ekranie fragmentu filmu.

Sztandarową sekcją Transatlantyku pozostaje konkursowe Nowe Kino, które w całości składa się z filmów mających podczas Transatlantyku swoje polskie premiery. Organizatorzy ujawnili, że wśród filmów, które zobaczymy są wyreżyserowany przez Alejandro Landesa „Monos”, który swoją światową premierę miał na festiwalu Sundance; obraz „Piranie” (reż. Claudio Giovannesi), który za scenariusz nagrodzony został Srebrnym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie oraz „Głos Pana” (reż. György Pálfi) inspirowany powieścią Stanisława Lema.

- W ramach Konkursu Polskich Filmów Krótkometrażowych łódzką premierę będzie miał film "Diagnosis" w reżyserii Ewy Podgórskiej, który opowiada o Łodzi - dodaje Joanna Łapińska, dyrektor programowa festiwalu. - W sekcji Zbliżenia zaprosimy na retroperspektywy filmów między innymi Wojciecha Marczewskiego oraz Aleksieja Germana (ojca). Oczywiście nie zabraknie Kina Kulinarnego i Historii Kina,w ramach których pokażemy na przykład „Montenegro” zmarłego niedawno, wybitnego reżysera serbskiego Dušana Makavejeva, „Mrożony peppermint” Carlosa Saury czy „Nienawiść” Mathieu Kassovitza.

Tegoroczna edycja festiwalu będzie ostatnią w ramach czteroletniej umowy z miastem. Jan A.P. Kaczmarek i Maciej Łaski, dyrektor Łódzkiego Centrum Wydarzeń zapowiadają gotowość do rozmów o przyszłości festiwalu. Ma dojść do nich po najbliższej edycji wydarzenia.

Ceny biletów i akredytacji: Bilety na pokazy filmowe – 7 zł | Pakiet siedmiu biletów – 35 zł. Akredytacje pozwalające zobaczyć 37 pokazów – 35 zł seniorzy /60 zł studenci /90 zł.

Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.