Egzamin na prawo jazdy: „Wykładają się” już na placu manewrowym

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Kapica
Krzysztof Spychała

Egzamin na prawo jazdy: „Wykładają się” już na placu manewrowym

Krzysztof Spychała

Zdają na kategorie C, C+E i D. Z egzaminem praktycznym „zawodowcy” radzą sobie jak... amatorzy.

W tym roku, do końca stycznia , 209 razy kierowcy przystępowali do egzaminów praktycznych na kat. C, C+E lub D w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. I dla wielu z nich była to kolejna próba uzyskania zawodowych uprawnień. Większość zadających oblewa egzamin już na placu manewrowym.

- W ubiegłym roku do praktycznego sprawdzianu kierowcy podchodzili 2493 razy, zdało go 850 osób (34,6 proc.), 1602 osoby nie przebrnęły egzaminacyjnego sita, z czego 1086 odpadło właśnie na placu. W styczniu tego roku z tym elementem nie poradziły sobie 104 osoby, a jazda po mieście okazała się zbyt trudna dla kolejnych 35 - prezentuje dane Anna Górska, kierownik oddziału organizacyjnego łódzkiego WORD-u.

Najwięcej kłopotów egzaminowani mają (podobnie jak i zdający na prawo jazdy kat. B) z „elementarzem” - ruszaniem z miejsca i jazdą pasem ruchu do przodu i do tyłu (z tego powodu egzamin oblało w ub.r. 299 osób). 385 kierowców najechało lub potrąciło pachołki albo tyczki, 105 nie zaliczyło parkowania prostopadłego (wjazd tyłem, wyjazd przodem). W ruchu miejskim najczęstszym przewinieniem powodującym przerwanie egzaminu było nieustąpienie pierwszeństwa na skrzyżowaniu (90 przypadków), niezastosowanie się do znaków „zakaz wjazdu” (48) i „stop” (37).

Jak mówi Zbigniew Ścigała, instruktor nauki jazdy w autoszkole Adama Woty, rozpoczynający kurs mają duże problemy z opanowaniem gabarytów pojazdu.

- Często trzeba też zapomnieć o nawykach, których się nabrało przez parę lat jeżdżenia z kategorią B. To, co było dobre w aucie osobowym, w ciężarówce się nie sprawdza. Technika jazdy czy hamowania jest zupełnie inna, a samochód ciężarowy nie wybacza błędów - dodaje pan Zbigniew. - Ale chętnych jest dużo, bo zapotrzebowanie na kierowców z kategorią C czy D jest spore.

Liczy na to także pan Adam Woźniak.
- Szukam pracy i mam nadzieję, że po uzyskaniu prawa jazdy na autobusy znajdę ją bez kłopotu - mówi.

Krzysztof Spychała

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.