Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Hanka Sowińska

"Doktor Latos był niespotykanie dobrym człowiekiem”

Rok 2017 r. W dobrym zdrowiu, w gronie rodziny i przyjaciół, Dostojny Jubilat świętował 95. urodziny. Rok 2017 r. W dobrym zdrowiu, w gronie rodziny i przyjaciół, Dostojny Jubilat świętował 95. urodziny.
Hanka Sowińska

Do Bydgoszczy trafił prawie siedem dekad temu. Był rok 1950 - wtedy rozpoczął swoją wieloletnią przygodę zawodową w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym. Był ordynatorem oddziału, a w latach 1959-1991 dyrektorem tej lecznicy.

- Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym nie trafiła na doktora Edwarda Latosa. Lata pięćdziesiąte były bardzo biedne. Doktor leczył moją córkę, przychodził na wizyty domowe, ale nigdy nie chciał wziąć pieniędzy. Był niespotykanie dobrym człowiekiem - tak pod koniec swojego długiego życia wspominała zmarłego kilka dni temu nestora bydgoskiej pediatrii Anna Słabicka.

Pani Anna odeszła w 2012 r. Miała 96 lat. W tym samym wieku zakończył swoje pracowite życie, nastawione na pomoc dzieciom „bydgoski doktor Judym”, jak o zmarłym 29 grudnia 2018 r. dr. Edwardzie Latosie mówią Jego byli pacjenci i ich rodzice.

Pochodził z Koronowa, gdzie urodził się 18 marca 1922 r. Zanim wybuchła wojna skończył gimnazjum w Tucholi. Podczas niemieckiej okupacji był więźniem obozu w Potulicach. Po wojnie ukończył wydział lekarski w Akademii Medycznej w Poznaniu.

Rok 2017 r. W dobrym zdrowiu, w gronie rodziny i przyjaciół, Dostojny Jubilat świętował 95. urodziny.
archiwum Dr Edward Latos rozpoczął pracę w Bydgoszczy w 1950 r.

Do Bydgoszczy trafił prawie siedem dekad temu. Był rok 1950 - wtedy rozpoczął swoją wieloletnią przygodę zawodową w Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym. Był ordynatorem oddziału, a w latach 1959-1991 dyrektorem tej lecznicy.

Fakt, że znalazł się w Bydgoszcz był dla przychodzących na świat kolejnych roczników małych bydgoszczan zbawienny. Diagnozował, leczył, ratował życie.

Był lekarzem, do którego mali pacjenci i ich rodzice mieli dostęp przez całą dobę. Wychodząc z domu pacjenta zostawiał spisane na kartkach lub w zeszycie zalecenia dotyczące nie tylko terapii - radził rodzicom, jak z dzieckiem postępować. Pisał np.: „Nie przegrzewać!”, „Nie zmuszać do jedzenia!”, „Odstawić smoczek”. Zawsze zapisywał swoje telefony - do szpitala i do domu. I to w czasach, kiedy o lekarzach rodzinnych nikt jeszcze nie słyszał. Adres prywatnego gabinetu przy ul. Marchlewskiego 1/9 (obecnie Stary Port) znały setki rodziców szukających pomocy dla swoich pociech. Do nich zaliczam się również ja i mój mąż.

Doktor Latos był w naszym domu dwukrotnie - w 1989 i 1990 r. Powodem były „łapane” zbyt często infekcje przez naszego jedynaka. Pamiątką z obu wizyt są gęsto zapisane kartki, na których - poza lekami i ich dawkowaniem - Doktor podał m.in. jadłospisy - najpierw do 12. miesiąca, przy drugiej wizycie do 3. roku życia. Znalazły się tam bezcenne uwagi, jak np. „Nie wolno do 3 lat - kakao, czekolady, ciastek, cukierków...”.

O swoich zeszytach i kartkach doktor Latos mówił dziennikarzom TVP Bydgoszczy, gdy świętował 90. urodziny.- Zawsze, nawet jak się najbardziej spieszyłem, zdejmowałem płaszcz, podchodziłem do pacjenta, badałem go. Potem zalecenia zostawiałem rodzicom na piśmie. To moje działanie ich uspokajało i zawsze czułem, że spełniłem dobrze obowiązek, gdy wychodząc widziałem rodziców uśmiechniętych. To prawie zawsze się udawało - mówił w 2012 r.

Doktor Latos nie tylko leczył, także uczył i wychowywał kolejne roczniki pediatrów (tej specjalizacji poświęcił się bez reszty). Był Członkiem Honorowym Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

Za zasługi w pracy zawodowej był wielokrotnie odznaczany, m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

19 kwietnia 2006 r., z okazji 600. urodzin Bydgoszczy, dr Latos został odznaczony Medalem Kazimierza Wielkiego najwyższym odznaczeniem przyznawanym przez Radę Miasta.

We wzruszającym wpisie na Facebooku żegna swojego zmarłego Ojca i Przyjaciela syn, Tomasz Latos, także lekarz, poseł PiS (lekarzem jest również Anna Latos-Bieleńska, córka śp. Edwarda Latosa).

„Wzór lekarza, a przy tym skromny, dobry i serdeczny człowiek” - pisze syn, dziękując Ojcu „za nauczenie odwagi w porywaniu się na rzeczy pozornie niemożliwe do osiągnięcia, za niezachwiany optymizm, pogodę ducha, dawanie przykładu głębokiego szacunku wobec Mistrzów i Nauczycieli w zawodzie i życzliwości wobec współpracowników i podwładnych”.

Pogrzeb dr. Edwarda Latosa, poprzedzony mszą św., odbędzie się 5 stycznia, o godzinie 11.00, na Cmentarzu Nowofarnym przy ul. Artyleryjskiej.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Expressu Ilustrowanego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Expressu Ilustrowanego
  • codzienne e-wydanie Expressu Ilustrowanego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

55,00 110,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Express Ilustrowany online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.