Dłuższe zwolnienia lekarskie, a wirusy nadal atakują

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Ziarek
Liliana Bogusiak

Dłuższe zwolnienia lekarskie, a wirusy nadal atakują

Liliana Bogusiak

Coraz więcej łodzian z powodu infekcji paragrypowych i będących ich następstwem powikłań spędza na zwolnieniu lekarskim kilka tygodni.

- W tym roku dzieje się to częściej niż w ubiegłych latach - twierdzi Beata Szadkowska-Opasiak, lekarz rodzinny z poradni przy ul. Karpiej. - Zdarza się, że okres całkowitej niezdolności do pracy wynosi od 2 do 4 tygodni.

Dzieje się tak najczęściej dlatego, że pacjenci próbują infekcje leczyć sami, a przyjmując leki objawowe - nadal chodzą do pracy. Dopiero gdy po kilku dniach nie widzą poprawy, decydują się na wizytę u lekarza. Wtedy mają już najczęściej powikłania w postaci bakteryjnych zakażeń dróg oddechowych. Trzeba włączyć antybiotyk, a czasami po tygodniu - kolejny. Równocześnie, co potwierdzają lekarze, w tym sezonie grypowym wirusy atakują nas z większą siłą niż w poprzednich latach.

- Tłumaczę każdemu pacjentowi, że jeśli nie zostanie w domu, aby jego organizm odpoczął i mógł walczyć z zakażeniem, to konsekwencje mogą być bardzo poważne - dodaje doktor Szadkowska-Opasiak. - Wśród swoich pacjentów miałam dwie osoby po 30. roku życia, którym wirus grypy uszkodził serce tak poważnie, że dziś już ich z nami nie ma. Coraz więcej chorych ma świadomość tych zagrożeń.

Liliana Bogusiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.