Czy detektyw Rutkowski zamieni willę w Łodzi na pałac na Śląsku?

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Gałasiński
Wiesław Pierzchała

Czy detektyw Rutkowski zamieni willę w Łodzi na pałac na Śląsku?

Wiesław Pierzchała

Krzysztof Rutkowski kupił zabytkowy pałac w Szczepowie. Bywał w nim płk Stauffenberg, który dokonał słynnego zamachu na Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu.

To cudowne miejsce: pałac, oficyny, dziedziniec, park ze starymi drzewami i niezwykle malownicza okolica. Bywałem tam i zakochałem się w tym miejscu. Dlatego jak tylko nadarzyła się sposobność, kupiłem zabytkową rezydencję - przyznaje znany łódzki detektyw Krzysztof Rutkowski.

Był to strzał w dziesiątkę, bowiem stylowy pałac, mimo że jest zapuszczony i woła o pilny remont, sprawia znakomite wrażenie. Już z daleka wzrok przyciąga brama wjazdowa z kartuszem herbowym dawnych właścicieli. Dalej mamy dziedziniec otoczony z trzech stron oficynami i korpusem głównym pałacu z facjatami w dachu. Dodatkową atrakcją jest park krajobrazowy otoczony solidnym ogrodzeniem.

- Zacząłem już prace remontowe, które prowadzone są pod nadzorem konserwatora zabytków. Na pierwszy ogień poszedł remont dachu, który przeciekał, czyniąc szkody na poddaszu. Ponadto zostaną odnowione elewacje i stylowe wnętrza - z salonem, jadalnią, salą balową i innymi komnatami, w których zachowały się sztukaterie. Mam nadzieję, że renowacja rezydencji zostanie zakończona w 2017 roku - mówi Krzysztof Rutkowski.

Szef biura detektywistycznego nie chce ujawnić, ile zapłacił za pałac. Informuje jedynie, że kupił go od obywatelki Wielkiej Brytanii o polskich korzeniach. Niestety, właścicielka przez wiele lat nie bywała w rezydencji, która stała pusta i niszczała. Nie płaciła też miejscowemu samorządowi podatku od nieruchomości. Stąd rosnące zadłużenie majątku z pałacem i parkiem. Krzysztof Rutkowski zapewnił nas, że pokrył już te długi wynoszące 120 tys. zł.

Zapytany, co będzie w pałacu po jego renowacji, detektyw odparł: - Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem. Być może będzie tam spa lub hotel, chociaż nie wykluczam, że sam tam zamieszkam - wyznaje Krzysztof Rutkowski, który mieszka w willi z 2008 roku na osiedlu Romanów na obrzeżach Łodzi.

Pałac w Szczepowie w gminie Żukowice (powiat głogowski) został zbudowany w końcu XVIII wieku w stylu barokowym dla szlacheckiego rodu niemieckiego von Schlabrendorf, którego przedstawiciele mieszkali tam aż do końca drugiej wojny światowej. W połowie XIX stulecia rezydencja został przebudowana w stylu nawiązującym do klasycyzmu. Dużą atrakcją dla mieszkańców były park i basen, które dzisiaj też są zapuszczone.

- Jest to park krajobrazowy, mający około 13 hektarów powierzchni. Jego ozdobą są stare drzewa, jak cisy, dęby i orzech czarny. Park jest zaniedbany i zarośnięty. Stąd prace porządkowe, które już ruszyły, dzięki którym park odzyska dawną świetność. Podobnie jak okazały, oryginalny betonowy basen pod gołym niebem, który ma 60 metrów długości i 20 metrów szerokości. Niestety, także on z biegiem lat został zdewastowany - przyznaje Krzysztof Rutkowski.

I podkreśla, że przed wojną w pałacu bywał płk Claus von Stauffenberg, który należał do grupy spiskowców planujących zamach bombowy na Adolfa Hitlera. Do pamiętnej realizacji tego projektu doszło 20 lipca 1944 roku podczas narady führera z dowódcami Wehrmachtu. Odbyła się ona w pawilonie na terenie zespołu bunkrów zwanych Wilczym Szańcem w Kętrzynie na Mazurach. Stauffenberg zostawił teczkę z bombą pod stołem i wyszedł. Ładunek wprawdzie eksplodował, ale jedynie lekko zranił Hitlera. Jego zemsta były szybka i okrutna. Stauffenberga i innych spiskowców stracono. Co ciekawe, zamachowi i zamachowcy został poświęcony głośny film „Walkiria” z Tomem Cruisem w roli Stauffenberga.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE...

W posiadaniu rodu Schlabrendorfów pałac był do 1945 roku. Rezydencja odczuła skutki wojny. Dlatego niezbędny był remont, który wykonano w połowie lat 60. W czasach PRL w rezydencji był m.in. ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy. Majątek należał też do Państwowego Gospodarstwa Rolnego, dlatego po przełomie polityczno-ekonomicznym w 1989 roku pałac przeszedł w ręce Agencji Nieruchomości Rolnych, która sprzedała go Polce mieszkającej w Wielkiej Brytanii.

Za ile? W lokalnych mediach pojawiły się nieoficjalne informacje, że nasza rodaczka z Anglii zapłaciła jedynie 700 tys. zł, ponieważ mogła liczyć na 50 procent zniżki z tego tytułu, że nabyła obiekt zabytkowy.

Niestety, nowa właścicielka po pewnym czasie przestała bywać w Szczepowie. Dlatego rezydencja, pilnowana przez zapewne wynajętego ochroniarza, stała pusta i stopniowo niszczała. Bolało to mieszkańców i lokalne władze samorządowe, bowiem wszyscy liczyli na to, że to magiczne miejsce z pałacem i parkiem (są w nim okazy tak cennych i rzadkich drzew egzotycznych, jak cypryśnik, jodła nikko czy kłęk kanadyjski) znów będzie tętniło życiem.

Ponadto liczono na to, że właścicielka uruchomi na miejscu jakiś biznes hotelowo-gastronomiczny, dzięki któremu pojawią się nowe miejsca pracy. Tak się nie stało i mieszkańcy liczą teraz na działania Krzysztofa Rutkowskiego.

Wiesław Pierzchała

Jestem dziennikarzem w redakcji "Dziennika Łódzkiego". Jestem sprawozdawcą sądowym i opisuję najciekawsze procesy i rozprawy. Ponadto zajmuję się policją, prokuraturą, tematyką historyczną oraz związaną z łódzkimi zabytkami i rodami fabrykanckimi. Regularnie omawiam na łamach gazety nowe książki o tematyce historycznej.

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Kaziu

plutonowy ZOMO

Welury

Nie bity

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.