Były cztery jaja, są cztery bociany. Wykluły się przed kamerami

Czytaj dalej
Piotr Jach

Były cztery jaja, są cztery bociany. Wykluły się przed kamerami

Piotr Jach

Cztery pisklęta wykluły się z czterech jaj wysiadywanych przez parę bocianów czarnych gniazdujących w łódzkich lasach, których życie można podglądać 24 godziny na dobę na stronie internetowej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi.

Pierwszy pisklak wykluł się w sobotę o godz. 14.14. Ostatni rozbił skorupkę swojego jaja w wczoraj po godz. 6.

Pokryte białym puchem maluchy na razie nie przypominają upierzonych na czarno rodziców. Dopiero z upływem czasu ich pióra zaczną ciemnieć aż do koloru głębokiej czerni, charakterystycznym dla tego gatunku.

Przyjście na świat potomstwa jest dużym wyzwaniem dla rodziców. Dorosłe ptaki muszą jednocześnie zadbać o wyżywienie piskląt, jak i o ich bezpieczeństwo. A na życie bocianków czyha wiele niebezpieczeństw.

- Najistotniejszą rolę odgrywają teraz warunki pogodowe i pokarmowe - mówi prof. Piotr Zieliński, zoolog z Uniwersytetu Łódzkiego, konsultant naukowy projektu obserwacji bocianów czarnych. - Jeśli pożywienia będzie pod dostatkiem, wszystkie pisklęta powinny mieć się dobrze. Jeśli mocno popada i podniesie się poziom wód w zbiornikach, w których bociany łowią ryby, może być gorzej. Najmłodsze pisklę jest małe, słabsze od starszego rodzeństwa. Gdyby pokarmu zaczęło brakować, może zostać od niego odsunięte przez pisklęta, które wykluły sie wcześniej. To mógłby być dla niego wyrok śmierci.

Zaszkodzić bociankom może może także chłód.

- Małe pisklę ma gorzej rozwiniętą termoregulację organizmu. Rodzice je dogrzewają, dzięki czemu rozwija się upierzenie i termoregulacja się wzmacnia. Gdyby jednak nastały chłody, może to być dla młodego ptaka niebezpieczne - twierdzi zoolog.

Niestety, prognozy pogody nieubłaganie zapowiadają spadek temperatury i deszcze...

- To mogą być dla młodych bocianów dni krytyczne - uważa prof. Zieliński.

Młode trzeba chronić też przed drapieżnikami. W ubiegłym roku, w tym samym gnieździe podglądanym przez kamery RDLP, trzy bocianie pisklęta zginęły porwane przez jastrzębia. Rodzice nie upilnowali ich skutecznie.

Piotr Jach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.