Bił malutkiego Igorka. Matka nie reagowała

Czytaj dalej
Edward Mazurkow

Bił malutkiego Igorka. Matka nie reagowała

Edward Mazurkow

Prokuratura: 27-letni zwyrodnialec bił pięścią niemowlę, bo przeszkadzał mu jego płacz Matka dziecka (21 lat) nie reagowała. Obojgu grozi nawet dożywocie.

Kara dożywotniego więzienia grozi 21-letniej matce i jej 27-letniemu konkubentowi, którym prokuratura zarzuca usiłowanie zabójstwa dwumiesięcznego chłopczyka.

- 21-latka jest również podejrzana o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jej konkubent - o znęcanie się nad niemowlęciem - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie zwyrodnialców. Dzisiaj rano sąd ma rozpatrzyć ten wniosek.

Kobieta i jej partner przyznali się do zarzutów. Z ustaleń w śledztwie wynika m.in., że w drugi dzień świąt wielkanocnych 27-latek uderzył niemowlę pięścią w głowę, gdyż przeszkadzał mu jego płacz. Dziecko zalało się wtedy krwią. Dwa dni później zrobił to samo. Z badania tomografem komputerowym głowy niemowlęcia wynika, że było one bite także wcześniej i posiada urazy mózgu. 21-latka przyznaje, że widziała, jak kokubent bił jej synka, ale bała się zwrócić mu uwagę.

Dwumiesięczny Igor jest wcześniakiem. Prokuratura nie ma pewności, kto jest jego ojcem. Matka została zatrzymana, gdy 20 kwietnia zgłosiła się z synkiem na badania do szpitala przy ul. Spornej. Lekarze stwierdzili, że niemowlę ma podbite oko i złamaną kość czaszki. Matka mówiła, że obrażenia powstały samoistnie podczas snu.

Kobieta ze swoim partnerem mieszka w kamienicy przy ul. Tymienieckiego. Lokal został poddany przez śledczych szczegółowym oględzinom. 27-latka policjanci zatrzymali na budowie w Łagiewnikach. Nie stawiał oporu. Był już wielokrotnie karany, między innymi za rozboje, kradzieże, włamania i pobicia.

Tym razem dziecko udało się utratować. Takiego szczęścia nie miała 4-letnia Oliwka, która z matką i jej konkubentem mieszkała w kamienicy przy ul. Rybnej 26. 33-letni Kamil S. też ją bił, gdy płakała. W grudniu zeszłego roku skatował ją na śmierć...

Edward Mazurkow

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.expressilustrowany.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.